Dziękuje każdemu!, kto zrobił cokolwiek..., by ta akcja mogła wybrzmieć aż tak mocno!

500 kilometrów biegiem po górach, dla fundacji 'Słonie na Balkonie', wspierającej leczenie depresji wśród dzieci

500 kilometrów biegiem po górach, dla fundacji 'Słonie na Balkonie', wspierającej leczenie depresji wśród dzieci

W 2022 roku zorganizowałem największy dotychczasowy projekt sportowo-charytatywny, zarówno pod kątem :

1. sukcesu finansowego
2. podłoża sportowego akcji i logistyki
3. nagłośnienia medialnego
4. metod pozyskiwania środków finansowych – oprócz zbiórki pojawiły się licytacje przedmiotów np. piłka tenisowa z autografem Igi Świątek!

Pierwszy raz w sportowym finale akcji – kropce nad „i” tego projektu, nie byłem sam.
Na bieg wieńczący akcję, zaprosiłem Krzysztofa Kościelnika, któremu bardzo dziękuję za obecność i wspólną przygodę na szlaku.

Projekt po długich zapowiedziach uruchomiłem organizacyjnie w kwietniu 2022 roku.
Wtedy niewiedząc jeszcze, dla kogo zostaną przeznaczone zabrane środki w ramach tego projektu. Nadrzędnym było zrobić coś, co zaniesie pomoc w miejsca będące w potrzebie.
To niepisane motto każdego mojego projektu.

W projektach charytatywnych od zawsze nadrzędnie towarzyszy mi niepohamowana chęć działania
„tu i teraz!”, tym samym konkretni beneficjenci danego projektu są definiowani przeważnie dopiero jakiś czas po wystartowaniu projektu, czy nawet uruchomieniu zbiórki.

Chciałbym kolejny raz podziękować za wspieranie projektów nawet na tak wczesnym etapie.
To świadczy o ogromnym zaufaniu, którym mnie darzycie.
To coś wspaniałego i nieocenionego, ponieważ dodaje wiatru w żagle i leje wysokooktanowe paliwo do baku, by akcje z każdym dniem rozkręcać jeszcze bardziej.
Jestem Wam za to bardzo wdzięczny. To uczucie jest wielkim ludzkim przywilejem.

Poprzednio organizowane projekty oprócz pomocy dla ich beneficjentów, przyniosły również i mi (organizacyjnie) coś bezcennego – doświadczenie i wnioski.

Poznałem co się sprawdzało, a co było niewymierne. W czym drzemie potencjał, a gdzie zostawione działania pozostają bez echa.
W ramach tego projektu skorzystałem z najbardziej sprawdzonych działań, a w miejsca tych, której nie przynosiły owoców, wprowadziłem zmienne – szukając postępu.

Sprawdzone czynniki organizacyjne i cechy wspólne tej akcji oraz poprzednich :

założona zbiórka środków w Internecie – nagłaśniając projekt za pomocą kanałów mediów społecznościowych.
Początkowo zbiórka odbywała się na portalu Zrzutka, z której następnie środki zostały przelane na adres docelowy akcji – Siepomaga.

nagrody od sponsorów, dla darczyńców – by dodatkowo zachęcić i wynagrodzić społeczność za empatię i niesienie pomocy.
Projekt zrzeszał ponad 20 nagród (tropem projektu z 2020 roku) w tym między innymi : sportowy zegarek Coros od Decathlon, vouchery na zabiegi odprężające, zaproszenia do restauracji czy voucher do auto-spa.
Wszystkie nagrody i zasady ich przyznawania zostały opisane tutaj.

sportowy finał projektu : był już Warszawski Maraton – na łyso w stroju Supermana, był całodzienny – 72 km bieg po Tatrach.
Jako, że mam duszę sportowca i sport w moim życiu stoi w pierwszym rzędzie zmian, swoje projekty łączę ze sportowym wydarzeniem.

Podsumowując dotychczasowe projekty charytatywne wynika, że łącznie zebraliśmy już ponad 60.000 zł!
Dziękuję każdemu, kto jakkolwiek (nie tylko finansowo) zaangażował się w tak wielką skalę.

Komu dedykować ten projekt charytatywny?

W mojej głowie rodziło się kilka pomysłów co do miejsc, którym chciałabym dedykować pomoc w ramach tego projektu. Projekty najczęściej dedykuje dzieciom, ponieważ najczęściej mają one dużo mniejszy wpływ na problemy, które ich dotknęły. Problemy dzieci, są często efektem zaniedbań ludzi dorosłych, którzy ich otaczają.

Początkowo miałem pomysł by zebrane środki przeznaczyć na fundację, która pozwala dzieciom rozwijać pasje. Których rodziców nie stać na zakup np. sprzętu treningowego.

Zainwestować projektem w „młode talenty”, które są ograniczone jedynie przez finanse. Sam kiedyś stałem przed problemem, gdzie bardzo chciałem uprawiać sport i się rozwijać, a jedyne co ograniczało mój progres i wejście na kolejny poziom były środki finansowe, których brak zasiewał wiele wątpliwości i tępił zapał. Od czasu pomysłu, by dedykować projekt młodym talentom, minęło kilka tygodni, na przestrzeni których miałem kilkukrotną styczność z osobami, które borykają się z depresją. Temat ten jest mi osobiście bardzo bliski z wielu powodów, więc gdy przypomniał mi on o sobie, postanowiłem połączyć kropki w całość i dedykować pomoc tej akcji charytatywnej DZIECIOM, BORYKAJĄCYM SIĘ Z PROBLEMEM DEPRESJI. Zawsze dudni mi w głowie zapowiedź, że DEPRESJA do 2030 roku stanie się chorobą nr 1 na świecie. Tempo rozwoju tego społecznego problemu, skutecznie podkręciła w ostatnich latach pandemia, wojna, inflacja, niepewność i strach. Nasza przyszłość leży w młodym pokoleniu. Jak będzie ono silne i stabilne, tak będzie wyglądało nasze przyszłe społeczne, więc ukierunkowanie problemu leczenia dzieci po traumach, wydawało mi się niekwestionowanym beneficjentem akcji charytatywnej.

Kiedy powstał pomysł biegu trasą Głównego Szlaku Beskidzkiego na tle charytatywnym?

Pomysł na organizacje projektu na tle trasy Głównego Szlaku Beskidzkiego narodził się w mojej głowie w III kwartale 2021 roku. Wtedy też podczas wspólnego treningu z Krzyśkiem, zaproponowałem by dołączył do biegu i zapewniłem, że wszystko zorganizuję. W tak wymagających projektach sportowych, oprócz dobrego rezonowania z partnerem sportowym, liczy się też podobne tempo przemieszczania się po górach, w których każdy przechodzi przez kryzysy w innym momencie, jeden szybciej podbiega, drugi szybciej zbiega. Czekanie na kogoś czy gonienie go podczas przemierzania 500 kilometrów w środowisku górskim, mogłoby po paru dniach działać na niekorzyść obydwu biegaczy i generować na dużym zmęczeniu negatywne emocje, dlatego kluczowe było, by dopasować się idealnie.

Jak wspomniałem, na tle tej akcji skorzystałem ze sprawdzonych cech poprzednich projektów oraz wdrożyłem nowości. Jedną z nowości było pozyskanie cennych rzeczy, które będzie można licytować, dzięki czemu akcja zyska drugi filar finansowy.

Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że akcja finalnie dysponowała 19-stoma aukcjami na
„Allegro Charytatywni”, pośród których znajdowały się między innymi :

– piłka tenisowa z autografem Igi Świątek
– koszulka klubowa Legii Warszawa z autografami zawodników
– koszulka z autografami zawodników KSW
– koszulka z autografem Mariusza Czerkawskiego
– koszulka hokeisty Jean Dupuy, którą do akcji przekazał ze zbiorów własnych Prezydent Miasta Tychy Andrzej Dziuba.

Licytacje przyniosły do puli projektu ponad 12,500 zł.

11 sierpnia przyszedł czas zdecydować, jakie konkretnie miejsce otrzyma środki z tegorocznego projektu.

Z tytułu bardzo rozległej pracy przy organizacji projektu uznałem, że warto zaproponować połączenie sił fundacji, która zostanie beneficjentem projektu. Taki ruch zapewni również lepsze nagłośnienie akcji, pomnoży potencjał oraz uwiarygodni go jeszcze bardziej. Decyzja ta była kluczowa, by projekt rozwinął pełne skrzydła, nie stracił na dystrybucji w najbardziej potencjalnym momencie i pozwolił skupiać się już na tym, by logistycznie zorganizować wszystkie kwestie związane z samym biegiem i przemieszczaniem się po kraju. Dwie ręce to było za mało, by w skali wszystkiego co pojawia się wokół akcji, profesjonalnie za wszystkim nadążać i zarządzać.

Skontaktowałem się z fundacją SIEPOMAGA.PL, która przyjęła projekt z ogromnym entuzjazmem, ciepłem i zaufaniem, dając od razu zielone światło na podłączenie sił i przeprowadzenie wspólnej kampanii, która ruszyła w połowie września. Siepomaga zaproponowało, by beneficjentem projektu została fundacja „Słonie na balkonie”, która współpracuje z siepomaga.pl i niesie pomoc w sektorze psychiatrii dziecięcej, w tym depresji wśród dzieci. Po kilku godzinach wspólnej konferencji, mieliśmy przygotowany cały dalszy scenariusz i schemat działań.

Nie kreowaliśmy sztucznych założeń a skupiliśmy się na najważniejszej kwestii :
„Zrobić wszystko, by po zakończonym projekcie móc usiąść i z satysfakcją powiedzieć „zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy, by projekty dotarł jak najszerzej i mógł zebrać jak najwięcej środków dla dzieciaków!”
Wówczas niezależnie od tego jaka będzie skala końcowa, będziemy szczęśliwi i w pełni usatysfakcjonowani z rezultatu akcji.

To dla mnie kolejne cenne doświadczenie na przyszłość, by rozpoczynając nowe projekty, od początku łączyć siły z beneficjentami.
Pozwala to dotrzeć szerzej, bardziej globalnie, wielotorowo i dzielić się obowiązkami.
Przy takim schemacie akcja zbierze większe żniwa i dysponuje pomnożonymi możliwościami, które wnosi każda ze stron!

Dziękuje jeszcze raz fundacji Słonie na balkonie oraz siepomaga.pl, za profesjonalizm i zaangażowanie.

Nie ma przypadków…

Jak dobrze, ze był to pierwszy projekt z drugim sportowcem na trasie.
Przed samym rozpoczęciem biegu rozmawialiśmy z Krzyśkiem, że jeżeli zdarzyłoby się tak, że jeden zaniemoże (a trasa GSB nigdy nie jest formalnością), to drugi robi to, po co tu przyjechał – biegnie, bawi się, spełnia marzenia i napiera do przodu, niosąc przy okazji projekt do sportowej mety, przedłużając tak wiele dobrych emocji wokół niego.

W ramach tego projektu zaliczyłem swój PIERWSZY w sportowej karierze „DNF” – nie ukończyłem „zawodów”.
Na kilkadziesiąt wszelakich startów przyszedł czas na nieuniknione w karierze sportowca, który za każdym razem podnosi sobie poprzeczkę.

Podczas trzeciego dnia, nagle moje kolana złapał duży stan zapalny. Napuchły tak, że ciężko było wyczuć rzepkę.
Problem pojawił się tak nagle, nie dając o sobie znać nawet przez moment przez ostatnie 170 kilometrów.
Taki jest sport i ryzyko wymagających projektów.
Więcej o momencie zejścia z trasy przeczytacie we wpisie, który pisałem na gorąco zaraz po zejściu z trasy.

Powody kontuzji nie są jasne : najpewniej przyczynił się do tego mój mocny start w III-dniowym górskim biegu etapowym, który znajdował się w niedalekim terminie od dnia rozpoczęcia biegu 500 km.

Fizjoterapeuci i ortopedzi twierdzą też, że nie bez znaczenia były pewnie warunki, które zastaliśmy na bieszczadzkich szlakach, gdzie przez dwa dni nie było suchego fragmentu, a cała trasa była skąpana w błocie i kolana rozjeżdżały się w każdą ze stron świata, a technika zbiegania przypominała bardziej asekuracyjny zjazd na podeszwach butów po oblodzonej górce i walkę o utrzymanie w pionie.

Biorąc pod uwagę powyższe czynniki założenie jest takie, że najpewniej na etapowym biegu tydzień wcześniej napocząłem stan zapalny, który nie zdążył się w pełni ugasić.
Zapalenie żarzące się w tle, w bieszczadzkim błocie robiącym z kolan „szejker” zostało rozdmuchane i sprawiło, że w jednej chwili w moich kolanach po 170 kilometrach w kolanach wybuchł pożar, a ciało dało propozycję nie do odrzucenia.

Pokornie musiałem zaakceptować trudną dla mnie diagnozę, która ściągała mnie z trasy biegu swoich marzeń oraz z trasy największego projektu charytatywnego, któremu oddawałem każdego dnia, przez ostatnie 6 miesięcy wszystkie siły i całe serce.

Szybko ocierając łzy pierwszej „sportowej porażki” na tle tak ważnego dla mnie wydarzenia, wróciłem znów na szeroką skalę za kółko dystrybucyjne projektu. Finalny ogromny sukces całej akcji, skutecznie wytłumił żal po zejściu z trasy i konieczności „opuszczenia filmu” w najlepszym momencie, gdy mielimy za sobą dwa deszczowo-błotniste dni, a przygoda dopiero się rozkręcała.

Analizując całą sytuację, można odnieść wrażenie, że tak po prostu miało być.
Akcja na czas trwania biegu potrzebowała kogoś, kto znów z pełnym zaangażowaniem chwyci za dystrybucyjny ster i będzie relacjonował wielu tak zaangażowanym ludziom ten projekt na żywo.
Będzie przesyłał informację o postępach, relacjonował, zachęcał do nagłaśniania gdzie się da w tej kulminacyjnej chwili trwania biegu, ustalał strategie promocyjne z fundacjami współpracującymi, przesyłając im materiały, podejmując rozmowy z dziennikarzami dzwoniącymi w trakcie projektu, chcącymi coś o nim opowiedzieć.

To nadało większego sensu mojej „sportowej porażce” i skutecznie pocieszało, gdy widziałem, że Krzysiek wychodzi z campera sam na kolejny fragment przygody, o której marzę również ja.
Możecie sobie wyobrazić jak może czuć się sportowiec, który taką przygodę musi oglądać z fotela pasażera, zamiast stawiać kroki w miejscu tak ukochanym sercu – górach, odkrywając nowe szlaki, spełniając swoje marzenie po tak długiej pracy nad projektem.

Czułem się jak lew zamknięty w klatce pośrodku najpiękniejszej dżungli.
Mogłem to oglądać, ale nie mogłem uczestniczyć.

Po zakończeniu projektu czułem się dziwnie pusto – wrócić nagle do codzienności po takiej przygodzie.
Myślę, że to pewna namiastka tego, co czują ludzie idący na emeryturę po dynamicznym życiu zawodowym.
Uczucie jakby oglądać w TV finałowego karnego podczas Mistrzostwach Świata, gdzie piłkarz podbiega do piłki i nagle wysiada prąd.
Nagle wszystko staje.

Od projektu minął miesiąc a mi nadal go brakuje. Był dla mnie szczególny również z pewnego względu.
Podjąłem się jego organizacji w roku, gdzie po 10 latach pracy na etacie poszedłem na głosem sportu, który dał mi w życiu szansę, odciągając do życia osiedlowego, imprez, alkoholu i narkotyków.
W marcu 2022 roku założyłem działalność.
Musiałem wejść na rynek, zdobyć uprawnienia, klientów – zacząć swoje życie zawodowe od zera.

W lutym 2022 dodatkowo zerwałem ścięgno w stopie, z którym walczyłem aż do lipca, więc cały czas organizując i nagłaśniając akcje sam nie wiedziałem, czy w ogóle będę w stanie wystartować i zaleczyć kontuzje na czas. To nie było łatwe, zatruwało głowę ponieważ kontuzja bardzo długo się ciągnęła a z informacji uzyskanych w wielu miejscach wynikało, że zerwane ścięgno wymaga zabiegu.

Biłem się ze sobą czy projekt w ogóle rozpoczynać, bo co jeżeli zaangażuje w to tyle osób, zapowiem, zdobędę rzeczy na licytację a na końcu powiem, że „przekładamy” bo moje zdrowie nie pozwala wystartować.
Szargało mną mnóstwo wątpliwości, tym bardziej że przechodząc na działalność miałem nadzieję na nawiązanie współprac sponsorskich, które pozwolą podnosić mój poziom sportowy, a z zerwanym ścięgnem w stopie musiałem zawiesić ten sektor na kołek, na czas nieokreślony. Nic nie sprzyjało.

Wracając do projektu GSB 500 km.

9.10.2022 r, po 156h od wspólnego rozpoczęcia biegu w Bieszczadach, bohaterem biegu i jedynym finiszerem został Krzysiek, który docierając do Ustronia - połączył dwie kropki Głównego Szlaku Beskidzkiego i doprowadził go sportowo do mety.

Ja na ten tytuł pogromcy GSB poczekam i wrócę tam jeszcze głodniejszy i mocniej zdeterminowany.
Sportowo podrażniony.
DNF to dla mnie jedynie bodziec i motywacja do jeszcze mądrzejszej pracy, bo żaden sukces nie motywuje bardziej niż porażka.

Na koniec chciałbym podziękować każdemu, kto zaangażował się jakkolwiek w to, by akcja zakończyła się takim sukcesem finansowym.

Michał z fundacji Słonie na balkonie przekazał, że środki pozwalają przyjąć szybciej wiele dzieci czekających w kolejce po pomoc!
Dzieci, dla których w takiej sytuacji każda godzina to walka z demonami w swojej głowie.
Przebywanie w smutku, strachu, beznadziei i fatalnym samopoczuciu.

Od początku akcji powtarzałem, że najgorsze co może być, to odważyć się powiedzieć głośno o swoim problemie, po czym usłyszeć że na pomoc trzeba poczekać … rok?!

Takie są kolejki do psychologów dziecięcych. Ten sektor w zasadzie nieistnieje.

Jak bardzo niesprawiedliwe musi być uczucie dzieci i ich rodzin, gdy zrobili ten najtrudniejszy krok – przełamali się i wyszli prosić o pomoc, słysząc że muszą czekać, czekać, czekać w takim stanie, który wymaga natychmiastowej interwencji.

Dziękuje każdemu, kto zrobił cokolwiek, by ta akcja mogła wybrzmieć aż tak mocno. JESTEŚCIE BOHATERAMI. Bądźcie z siebie dumni i odpocznijcie, w pełni zasłużenie.

Kim jestem?

Multisportowcem z ukierunkowaniem na biegi górskie i pływanie lodowe. Przez wiele lat zawodowo - kierownikiem sprzedaży. Obecnie poza rolą sportowca: prowadzę dietetycznie, uczę pływać i trenować siłowo. Organizuje sportowe projekty charytatywne. Nadrzędnie jednak jestem dumnym tatą i szczęśliwym mężem!

Andrzej Kowalczyk

Dołącz do grona Sponsorów i Partnerów z którymi od lat współpracuje!

Dlaczego warto ze mną współpracować?

Wizerunek

Wspólnie zbudujemy wizerunek Twojej firmy jako silnej, prężnie rozwijającej się i przekraczającej kolejne granice, a to pociągnie za sobą zwiększenie uwagi i zainteresowanie klientów

Marka

Twoja marka wyróżni się jako firma wspierająca niecodzienne i odważne projekty charytatywne - na sportowym tle! - których jestem regularnym organizatorem!

Biznes

Wzmocnię wizerunek Twojego biznesu lokalnie, wojewódzko i ogólnopolsko - dzięki częstym wyjazdom na zawody w każdy zakątek kraju.

Zainteresowanie

Współpraca ze mną gwarantuje Państwa marce obecność na tle odważnych wydarzeń sportowych, które budzą podziw i przyciągają zainteresowanie.

Regularność

Dzięki uprawianiu kilku dyscyplin na wysokim poziomie oraz sportów letnich i zimowych - mój sezon trwa cały rok, co jest niewątpliwie korzyścią promocyjną dla moich sponsorów.

Forma

Szczyt formy w sportach wytrzymałościowych przypada po 30 roku życia - najlepsze dopiero przed nami.

Specjaliści

Jestem pod opieką trenerów i fizjoterapeutów, więc rozwoju i zdrowia - pilnują specjaliści.

Wsparcie

Nadrzędny cel współpracy, to wzajemny rozwój swoich marek poprzez wspieranie się.

Reklama

Liczę, że reklama poprzez mój wizerunek wpłynie pozytywnie na Państwa firmę i będzie wejściówką do świata sportu - wartościowego grona odbiorców.

Więcej w zakładkach!

Wartości mi towarzyszące, którymi chcę się dzielić:

Motywacja

Stale rosnąca motywacja oraz poziom działania, do przekraczania kolejnych granic.

Pomagać Innym

W życiu każdego z nas przychodzą kryzysowe sytuacje, w których pomoc innej osoby jest bezcenna.

Pozytywna Energia

Przede wszystkim uśmiech i dobre słowo dla ludzi, których spotykam w życiu!

Poznaj moich Sponsorów!

Tomasz Żłobiński

www.alpinator.pl

SYSTEM GROUP

www.pracownicy24.pl

EVENEMENT Biuro Rachunkowe

www.biuroeve.pl

Poznaj moich Partnerów!

Opinie Partnerów / Sponsorów

Musisz wierzyć w siebie wtedy, gdy nikt inny w Ciebie nie wierzy – to czyni Cię wygranym już na początku

Venus Williams

Aktualności:

Co u mnie nowego?

Okładka dla Sportowiec Ultraekstremalny - Andrzej Kowalczyk
Sportowiec Ultraekstremalny - Andrzej Kowalczyk

Sportowiec Ultraekstremalny - Andrzej Kowalczyk

11,359 Polubienia

Pierwszy w historii pokonałem podwójny najcięższy triathlon w Europie. Medalista Mistrzostw Świata w ekstremalnym pływaniu. Rekordzista FKT górskich szlaków. Medalista biegów etapowych. Zwyciezca 12h i 24h maratonów pływackich.
𝗧𝗘𝗔𝗠 𝗔𝗧𝗧𝗜𝗤

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons

55

Startów w zawodach

11

ZŁOTO

5

SREBRO

6

BRĄZ

Napisz do mnie wiadomość

    Zapraszam do kontaktu

    +48 536 251 284

    Pozwól mi zostać ambasadorem Twojej marki i wspólnie zbudujmy moje sukcesy sportowe oraz Twoje sukcesy marketingowe i sprzedażowe! Podczas spotkania omówimy cele Twojej firmy oraz sposoby, jak dzięki wzajemnej współpracy możemy je zrealizować


    Zapisz się do newslettera!

    Dzięki temu pozostaniesz na bieżąco m.in. w sprawach : nowości w e-sklepie, rozbudowie moich usług, promocjach, organizowanych akcjach, wolnych miejscach na współpracę, etc.

    Poznaj mnie takiego, jakim jestem...

    Sprawdź to! YouTube.

    Kalendarz, Startów

    Sportowa Perspektywa

    Pełen grafik moich startów na sezon 2022:

    Gdynia WINTER SWIMMING CUP 2022 BCT SERIES

    01.2022 - Gdynia

    Dystanse: 50m, 50m, 100m, 250m

    IISA 4th Ice Swimming World Championship Glogow 2022

    02.2022 - Głogów

    Starty: 4

    Kolejna runda Pucharu Polski w zimowym pływaniu

    03.2022 - Stężyca

    Starty: 2

    Tatrzański Festiwal Biegowy Tatra SkyMarathon

    07.2022 - Kościelisko/Zakopane

    42km, 3500m przewyższenia

    OBÓZ SPORTOWY W BESKIDACH! 'Zamiastem'

    08.2022 - Kamesznica

    Najbardziej pracowity okres sezonu!

    Trzy etapowy bieg górski „Gran Prix Trzech Jezior”

    09.2022 - Międzybrodzie Bialskie

    Starty: 3, 45km/2485m + 17km/1230m + 3,5km/603m

    Dziesiąty Tyski Pół Maraton - Grupa Najlepszych

    Tychy

    W roli pacemakera - osoby prowadzącej biegaczy na czas 1h:30min

    Główny Szlak Beskidzki. Najdłuższy szlak w polskich górach liczący około 496 km.

    10.2022 - Wołosate - Ustroń

    Przebiega przez Beskid Śląski, Beskid Żywiecki, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski oraz Bieszczady! Na swojej drodze zrzesza m.in. takie szczyty jak : Babia Góra, Barania Góra, Turbacz, Jaworzynę Krynicką. Pokonanie szlaku pieszo - w formie wędrówki, zajmuje średnio 20 dni. Najlepsi biegacze pokonują go w … 4 doby! To będzie bez wątpienia dotychczasowa przygoda mojego sportowego życia! Ale spokojnie. Takie projekty to moje drugie imię, wiec po głowie już chodzą niemniej „ciekawe” wyzwania na rok 2023 i każdy kolejny! Ważne, by odWażne oraz niosące za sobą dużo dobra dla potrzebujących - na tle charytatywnym!

    Zawodów: 53

    Pierwsze miejsce: 11

    Drugie miejsce: 5

    Trzecie miejsce: 5

    Zapraszam firmy do współpracy!

    Oferuję wachlarz możliwości ekspozycji Twojej marki!

    Akcje marketingowe i lokowanie Twoich produktów i usług

    na moich kanałach w mediach społecznościowych Facebook, Instagram, YouTube.

    Ekspozycja logotypu marki w materiałach video.

    Twoja firma będzie na materiałach video, podsumowujących moją rywalizację na zawodach sportowych oraz obrazujących moje sportowo-charytatywne projekty. Posiadam zaawansowany sprzęt video by bardzo profesjonalnie uwieczniać i montować materiały!

    Logotyp firmy na strojach startowych przeznaczonych do startu w zawodach oraz treningów.

    Wspólnie z grafikiem tworzymy stroje na sezon 22/23, na których oprócz pięknej grafiki, dominować będą logotypy moich sponsorów! W strojach trenuje rocznie ponad 600 godzin, do tego startuje w kilkunastu wydarzeniach sportowych , lokalnie i na terenie całego kraju

    Logo firmy w innej, uzgodnionej formie podczas zawodów i wyzwań sportowych

    Moje zdjęcie z dużym bananem i logotypami sponsorów, podczas dekoracji na zawodach lub obecność logotypu marki na rollup’ie, podczas moich społecznych działań np. na dniach miasta czy innych wydarzeń!

    Logo firmy lub większa powierzchniowo reklama na ulotkach i plakatach promujących akcje, które organizuję!

    Corocznie odbędzie się jedna duża akcja charytatywna na tle sportowego finału.

    Możliwość świadczenia porad dietetycznych dla Ciebie i pracowników firmy

    Jako dietetyk, mogę dokonać analizy składu ciała (Tanita MC-580), podpowiedzieć co zmienić by czuć się lepiej. Pomogę zrzucić zbędne kilogramy czy zbudować tkankę mięśniową.

    ... oraz wiele więcej! To dopiero początek!

    Główny Szlak Beskidzki. Najdłuższy szlak w polskich górach liczący około 496 km.

    Szlak został wytyczony w okresie międzywojennym. Suma przewyższeń szlaku sięga ponad 22 000m, co odpowiada przeszło 7200 piętrom wieżowca.

    Zapraszam również Was - kibiców

    Do patronackiego wspierania mnie, mojego rozwoju i progresji wszystkich kwestii związanych ze sportem - moją największą pasją.

    Zostań moim patronem poprzez portal Patronite! Dzięki Twojemu wsparciu osiągnę więcej i tak samo dzięki niemu, więcej wniosę do naszej wspólnej rzeczywistości i społeczności!

    Dziękuje wszystkim, którzy mnie wspierają - jakkolwiek!

    Nawet za „zwykłą” obecność na mojej drodze i trzymanie kciuków!

    Odezwij się!

      Pozwól mi zostać ambasadorem Twojej marki!

      536-251-284

      Wspólnie zbudujmy moje sukcesy sportowe oraz Twoje sukcesy marketingowe i sprzedażowe!


      Zapisz się do newslettera!

      Dzięki temu pozostaniesz na bieżąco m.in. w sprawach : nowości w e-sklepie, rozbudowie moich usług, promocjach, organizowanych akcjach, wolnych miejscach na współpracę, etc.

      Symbol Transformacji, Sportowiec z Pasją, Społecznik: Tyszanin, Inspiracja dla innych

      W październiku 2021 roku, dojrzałem do ważnej decyzji. Pozostawiłem etat i postanowiłem że z wieloletniej pasji do sportu i z szacunku do tego jak wiele dała mi sportowa ścieżka, oddam się jej również zawodowo i wykrzesam pełen potencjał!

      Kontakt

      Kim jestem?

      Do 2015 roku, moje życie obracało się wokół schematu pogubionego człowieka: alkohol, narkotyki, imprezy, wiecznie połamane zasady. To trwało blisko dekadę. Często przywołuję swoją historię, by zainspirować do zmian, wykrzesać w ludziach wiarę, motywację, potencjał i obudzić ambicje. Dziś stare demony, to moja siła i świadectwo. Nie pochodziłem ze złego domu, po prostu, pogubiłem się. W pewnym momencie odezwał się we mnie mężczyzna. Od wielu stabilnych już lat, jestem odpowiedzialną głową rodziny - mężem i tatą dwójki urwisów. Piąty rok towarzyszy mi tytuł „abstynenta” i człowieka bez innych, zgubnych i destrukcyjnych nałogów. Nadal jednak każdy kolejny dzień taktuję jako szansę, by stawać się jeszcze lepszym na każdej płaszczyźnie.

      Startów w zawodach: 55

      Wygranych zawodów: 11

      Najważniejsze osiągnięcia:

      2023 r. | Srebrny i brązowy medal podczas Mistrzostw Świata IISA, Francja, Samoëns

      2022 r. | - TRZECIE MIEJSCE OPEN w biegach górskich, na etapowym Grand Prix Maratonu Trzech Jezior.

      2022 r. | - 3 x vice Mistrzostwo Świata + 1x III miejsce Mistrzostw Świata IISA w lodowym pływaniu.

      2022 r. | - 3 medale Mistrzostw Polski Winter Swimming.

      2021 r. | III miejsce w ramach 3-dniowego, najtrudniejszego w PL etapowego biegu „Iron Run” - 9 biegów w 3 dni. Łącznie 138 km.

      2021 r. | Zwycięstwo w biegu górskim na dystansie 64 km, w ramach zawodów Ultra Trial Małopolska oraz II najlepszy czas historii tej trasy.

      2020 r. | Zwycięstwo w 24h maratonie pływackim. Przepłynąłem 43 km. 100 m. i ustanowiłem nowy rekord.

      2020 r. | MISTRZOSTWO POLSKI WINTER SWIMMING, NA DYSTANSIE 100 METRÓW STYLEM DOWOLNYM.

      2019 r. | Zwycięstwo w 12h maratonie pływackim, z wynikiem 30,5 km

      2016-2022 r. | Ponad 50 startów w : biegach ulicznych, górskich, starty w zawodach pływackich, winter swimming, triathlonowych.

      Pomagam potrzebującym

      W sporcie i zmianie trybu życia, od początku towarzyszy mi potrzeba niesienia pomocy. Z pomocą mediów społecznościowych zorganizowałem m.in. autorskie akcje:

      500 kilometrów biegiem po górach, dla fundacji 'Słonie na Balkonie', wspierającej leczenie depresji wśród dzieci

      W 2022 roku zorganizowałem największy dotychczasowy projekt sportowo-charytatywny, zarówno pod kątem :

      1. sukcesu finansowego
      2. podłoża sportowego akcji i logistyki
      3. nagłośnienia medialnego
      4. metod pozyskiwania środków finansowych – oprócz zbiórki pojawiły się licytacje przedmiotów np. piłka tenisowa z autografem Igi Świątek!

      Pierwszy raz w sportowym finale akcji – kropce nad „i” tego projektu, nie byłem sam.
      Na bieg wieńczący akcję, zaprosiłem Krzysztofa Kościelnika, któremu bardzo dziękuję za obecność i wspólną przygodę na szlaku.

      Projekt po długich zapowiedziach uruchomiłem organizacyjnie w kwietniu 2022 roku.
      Wtedy niewiedząc jeszcze, dla kogo zostaną przeznaczone zabrane środki w ramach tego projektu. Nadrzędnym było zrobić coś, co zaniesie pomoc w miejsca będące w potrzebie. To niepisane motto każdego mojego projektu.

      W projektach charytatywnych od zawsze nadrzędnie towarzyszy mi niepohamowana chęć działania „tu i teraz!”, tym samym konkretni beneficjenci danego projektu są definiowani przeważnie dopiero jakiś czas po wystartowaniu projektu, czy nawet uruchomieniu zbiórki.

      Chciałbym kolejny raz podziękować za wspieranie projektów nawet na tak wczesnym etapie.
      To świadczy o ogromnym zaufaniu, którym mnie darzycie.
      To coś wspaniałego i nieocenionego, ponieważ dodaje wiatru w żagle i leje wysokooktanowe paliwo do baku, by akcje z każdym dniem rozkręcać jeszcze bardziej.
      Jestem Wam za to bardzo wdzięczny. To uczucie jest wielkim ludzkim przywilejem.

      Czytaj dalej!

      Szlachetna Paczka

      Szlachetna Paczka, dla młodej mamy, walczącej o odzyskanie dzieci. Nagłaśniając sprawę swoimi
      kanałami social media, przygotowaliśmy paczkę o wartości ponad 15 000 zł, a dzieci mogły wrócić
      na święta do domu – paczka zapewniła im warunki : piec grzewczy, łóżka, ubrania, jedzenie. Pojawiły
      się również oczywiście prezenty pod choinkę zgodne z listem do Świętego Mikołaja! 🙂

      Wystartowałem w stroju super mana

      W ramach startu do Korony Maratonów Polskich (5 x 42,195m), wystartowałem w stroju super mana, pierwszy raz w życiu goląc się na łyso – organizując przy tym zbiórkę na wcześniaki.

      Projekt : „ Sportowa Cegiełka”

      Gdy w 2020 r. organizatorzy odwoływali wszystkie zawody sportowe, zorganizowałem własny start, trasą kultowego i najtrudniejszego technicznie górskiego biegu w Polsce „Bieg Ultra Granią Tatr”. Trasę zmodyfikowałem, by zahaczała o najtrudniejszy fragment Tatr – Orłą Perć. Bieg to 71 km trasa po Tatrach i ponad 5500m przewyższenia – czyli odpowiednik wejścia i zejścia na +1850 pięter! Do akcji dołączyło ponad 15 firm, m.in.: Hotel Arena, Restauracja Rock & Rondel, Decathlon. Firmy przekazały do puli nagród swoje prezenty, o łącznej wartości ponad 6000 zł.

      Gadżety od „Sportowej Perspektywy”

      Oprócz powyższych projektów, były również inne ,np.: sprzedaż
      gadżetów „Sportowa Perspektywa” i przeznaczanie kwoty na hospicja,
      licytacja wygrywanych nagród w konkursach sportowych, organizowanie
      zbiórek dla ludzi po wypadkach, czy by wesprzeć samotnych rodziców w
      potrzebie. Łącznie zebraliśmy kilkadziesiąt tysięcy złotych a akcje wsparło kilkaset osób!

      Chcesz mnie lepiej poznać? Zachęcam do pobrania mojej wizytówki oraz kontaktu!